niedziela, 11 sierpnia 2013

Maseczek jak mrówków :)

Witajcie!
Jak mawiał mój profesor od algebry liniowej, przy rozwiązywaniu skomplikowanych równań matematycznych: "cyferków jak mrówków", a zaznaczając wyniki na wykresie "punkcików jak mrówków " tak ja mówię, że mam maseczek jak mrówków :) I nie żartuje :) Mowa o maseczka do twarzy.

Cała kolekcja :


Jedyne 15 sztuk :) Niektóre już od dawna używane, inne tylko raz albo dwa, a są i tak które są nowe, nieużywane.


Maseczki używane 



Od lewej:

1. Avon Naturals Herbal, Dzika róża i aloes, Oczyszczająca maseczka do twarzy
Niewiele mogę o niej powiedzieć, ponieważ używałam ją tylko jeden raz. Jest to maseczka tzw. zmywalna, ładnie pachnie różą. Mniejsze opakowanie, szybciej się zużyje :)

2. Avon Solutions, 5 -minutowa kuracja rozświetlająca
Opisywałam ją tutaj KLIK 

3. Avon Planet Spa, Rewitalizująca maseczka do twarzy Chiński Żeń-Szeń
Maseczka typu peel off. Nie przepadam za takimi, ponieważ zazwyczaj nie zasychają do końca i połowa maseczki się ściąga, połowę trzeba zmyć... Ta na szczęście dobrze zasycha i z łatwością ją się ściąga. Ta maseczka praktycznie nic nie robi z moją cerą. Na szczęście już się kończy :)

4. Avon Planet Spa, Oczyszczająca maseczka do twarzy Prowansalska Lawenda i jaśmin. Żałuję, że ją otworzyłam, miałam już ją i strasznie długo ją wykończałam. Wrzuciłabym komuś ją jako gratis, ale niestety stało się jak stało... Maseczka peel off, która nie zasycha na mojej twarzy nawet jak nałożę ją minimalnie, śmierdzi lawendą. Chyba ją po prostu wyrzucę do kosza...    

5. Avon Clearskin, Maseczka głęboko oczyszczająca pory z glinkami mineralnymi
Użyłam ją tylko dwa razy a już mi się spodobała! Fajnie, że po nałożeniu jest czarna a podczas schnięcia zmienia kolor na szary. Wtedy wiemy, że możemy już ją zmyć, oczyszcza pory, po zastosowaniu są minimalnie mniejsze. Oby dalej się dobrze sprawdzała :)

6. Yves Rocher Cure Solutions, Maseczka przywracająca świeżość i blask
Także użyta tylko 2-3 razy, ale już ją lubię. Może nie za ciekawie pachnie, ale cera po zastosowaniu wygląda lepiej :) Plus za to, że wystarczy tylko 5 minut trzymać ją na twarzy :)

7. Avon Planet Spa, Odświeżająca maseczka do twarzy z kwiatem franglpani i trawą cytrynową 
Cóż za dziwny kwiat jest w tej maseczce :) Ładnie pachnie, łatwo się ją zmywa, na razie tyle mogę tylko o niej powiedzieć :)

8. E-naturalne, Maska algowa peel-off nawilżająca
Na początku nie potrafiłam dobrze dobrać proporcji, maseczka wychodziła mi raz za rzadka, raz za gęsta, z grudkami... Ale jak dobrze ją zmieszamy z wodą lub hydrolatem łatwo się ją nakłada, dobrze ściąga. Szczerze mówiąc nie odczułam szczególnego nawilżenia po jej zastosowaniu.  

9. E-naturalna, Maska algowa peel-off z acerolą
Podobnie jak maseczkę nawilżającą ciężko ją wymieszać. Ale ta maseczka zasługuje na uwagę! Świetnie ściąga pory oraz oczyszcza skórę!

10. Bingo Spa, Cynkowa maska do twarzy
Opisywałam ją tutaj KLIK


Maseczki nie używane


 

Jak widzicie są to maseczki jeszcze nie używane, więc nic ciekawego nie mogę o nich napisać :)

11. Avon Naturals, Maseczka do twarzy z wyciągiem z róży

12. Yves Rocher, Maseczka z glinką marokańską do twarzy i włosów 

13. Avon Planet Spa, Śródziemnomorska nawilżająca maseczka do twarzy z oliwką - miałam ją wcześniej i byłam zadowolona z nawilżenia jakie pozostawiała. 

14. Avon Planet Spa, Maseczka do twarzy z glinką z Tureckiej Łaźni Termalnej 

15. Avon Planet Spa, Luksusowa maseczka rewitalizująca do twarzy z ekstraktem z czarnego kawioru 

I to wszystko. Więcej maseczek nie kupuję, bo ciekawe kiedy ja to wszystko zużyję?!

23 komentarze:

  1. No faktycznie cała armia ;) Też miałam dużo maseczek z Avonu, jedne lepsze, inne gorsze, ale ostatnio kupiłam sobie parę saszetek Ziaja i stwierdzam, że chyba są lepsze ;) chociaż lubię maseczkę z minerałami Morza Martwego. I spróbowałabym chętnie tej czarnej z Clearskin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość to gratis do zamówień :) Ziaję lubię i często kupuję, szkoda, że są tylko w saszetkach.

      Usuń
  2. Wow a ja mam tylko jedną.
    Ja jakoś nie jestem przekonana do maseczek z Avonu ,Oriflame bardzo mnie zawiódł jeżeli chodzi o twarz i się zraziłam.
    Chętnie bym przetestowała tą maskę algową z e naturalne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako typowa kosmetykomaniaczka nie mogłabym mieć jednej maseczki :) Maseczki mi nie szkodzą, na szczęście :)

      Usuń
  3. sporo tego, aj też mam kilkanaście w kolekcji i też dużo z Avon :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak Ci idzie zużywanie tego wszystkiego? :)

      Usuń
  4. Sporawo ;) Ja też mam te maseczki z Avonu i polubiłam się z nimi !

    OdpowiedzUsuń
  5. Z yr miałam z linii marokańskiej olejek do ciała. Pokochałam bardzo, mam nadzieję, że z czasem napiszesz coś o tej maseczce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek jeszcze nie testowałam, ale maseczkę tak. Po pierwszym użyciu wydaje się bardzo fajna :)

      Usuń
  6. mam glinkę marokańską z YR i bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosowałaś na włosy czy tylko do twarzy?
      Ale balsam do ciała to straszny śmierdziuch ...

      Usuń
  7. maseczka z glinką marokańską jest obłędna <3
    myślę, ze gdybym swoje wszystkie maseczki wyciągnęła na światło dzienne, to śmiało mogłabym konkurować z Tobą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Maseczki z kawiorek z avonu są świetne! Naprawdę polecam :)
    Miałam z tej serii maseczkę do włosów. Była super!
    Zapraszam do mnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie otworzyłam maseczki kawiorowej, muszę zużyć trochę tego co już otwarte. A maseczka do włosów jest rewelacyjna :)

      Usuń
  9. Uwielbiam lawendową maseczkę do twarzy :) Do zdjęcia nadaje się dokładnie po 17 minutach.

    OdpowiedzUsuń